Yasmina w ciągu swoich dwudziestu lat życia stała się dla swoich bliskich i dla nas wszystkich lekcją pokory i optymizmu. Mimo trudnej walki, którą toczyła każdgo dnia, nigdy nie straciła swojeo wewnętrznego blasku. Yasminę zapamiętamy, nie przez pryzmat jej cierpienia, ale jako osobę pełną życia, której uśmiech potrafił ropzproszyć nawet najciemniejsze chmury.
To nieprawda, że nie ma już nic do zrobienia. Hospicjum to też życie. Wszystko, co ważne, dzieje się właśnie teraz. Bądźcie z nami.















