To nieprawda, że nie ma już nic do zrobienia. Hospicjum to też życie. Wszystko, co ważne, dzieje się właśnie teraz. Bądźcie z nami.
Jantar 2026!
17 lipca 2026
Zakończyło się SPOTKANIE INTEGRACYJNO - WYTCHNIENIOWE RODZIN HOSPICYJNYCH – JANTAR 2026 . Uczestniczyło w nim ponad 120 osób – rodzinom, dzieciom towarzyszył zespół medyczny i niemedyczny hospicjum, wolontariusze. Zaprosiliśmy także do udziału w wydarzeniu rodziny, które - z różnych powodów – nie są objęte pediatryczną opieką paliatywną, ale są w nich chore nieuleczalnie dzieci.
Z czym wracamy? Zapewne każdy z uczestników najlepiej sam odpowiedziałby na tak postawione pytanie. Ale… spróbujmy zebrać. Wróciliśmy z mocnym przekonaniem, że jesteśmy sobie potrzebni. Nie tylko na te kilka wspólnych dni, ale - a może przede wszystkim - na pozostałe dni w roku. Bo bywa różnie, czasem siły się kończą i wtedy wyciągnięta czyjaś dłoń (jak w naszym fundacyjnym logotypie), ofiarowany czas, zrozumienie stają się cenniejsze niż najdroższe medykamenty - w jedności siła! Umocnieni przeświadczeniem, że chore dzieci są tak samo ważne – i cenne w oczach Bożych i ludzkich – jak zdrowe.
Wracamy przekonani jeszcze bardziej, że „liczy się każdy dzień” – to nie slogan czy hasło marketingowe, ale zaproszenie do patrzenia na życie inaczej. Skierowane do każdego z uczestników spotkania.
Zapewne tak się stanie, że w tym gronie za rok się już nie spotkamy, że niektóre dzieci odejdą od nas do świata, gdzie „wszyscy są szczęśliwi i nikt nie nosi okularów” (cytat z filmu „Niebo istnieje naprawdę”), albo – teraz jeszcze biegające i uśmiechające się – nie będą już miały tej sprawności. Pozostaną zdjęcia, wspomnienia i przekonanie, że nie uroniło się ani jednej kropli czasu, że warto było.
Dla wielu rodzin były to pierwsze wspólne, rodzinne wakacje od kilku-, kilkunastu lat. Wielu z nas wyjechało z Jantaru innymi – to było widać. Rozmowy, warsztaty, wspólna Msza św., przegadane wieczory i poranki przy dłuuugiej kawie, nowe znajomości – wszystko, niczym (używając popularnej metafory) wątek tkacki, widoczny z brzydszej, roboczej, tej „drugiej strony”, splątany i „niegramotny”, gdy odwrócić płótno, złożyło się na wyjątkowy, piękny obraz. Wiem, co mówię, bo to już był nasz czwarty wspólny wyjazd. Każdy był inny. I każdy owocował przez pozostałe dni w roku.
A pogoda? Cóż, jak to nad naszym Bałtykiem. Nie rozpieszczała nas, ale ośrodek, w którym gościmy, dysponuje basenem z podgrzewaną wodą, jacuzzi, sauną, salą zabaw etc. Nie było źle! Dziękujemy właścicielom Pensjonat Forrest Jantar za to, że czujemy się u Was jak w domu! Wrócimy!
Dziękujemy jeszcze raz wszystkim, dzięki którym nasz wyjazd był możliwy. Naszym Przyjaciołom, wspierającym nas regularnie, tym, którzy przekazali nam swój odpis podatku1,5% za ubiegły rok. Dziękujemy Partnerowi wydarzenia Samorządowi Województwa Mazowieckiego, Mazowsze serce Polski oraz naszym darczyńcom: firmie Stadler Stadler Siedlce , Fundacja NA SKALE, firmie Zeltech, panu Konstantemu Strusowi i firmie Strus Development, MKL Bau Dzieciom i panu Tomkowi Budzie, pracownikom i firmie Cargill za ciche towarzyszenie nam od lat, Fundacji Le Natiga i Asi Zawadzkiej za przygotowanie projektów, wniosków.
Dziękujemy wszystkim, których trudno wyliczyć, bo jest Was, Kochani, wielu! Deo gratias! Dzięki temu możemy funkcjonować i spoglądać śmiało w przyszłość, budując nowe struktury, poziomy wsparcia, tak bardzo potrzebne naszemu regionowi i jego mieszkańcom. Możemy też wspierać innych – np. za rok w Forrest Jantar przez kilka dni będą gościć rodzice i dzieci z Siedleckiego Stowarzyszenia Na Rzecz Osób z Zespołem Downa. Zacieśniamy naszą współpracę, pomagamy sobie. I super!
Osobiście dziękuję Panu Staroście Karolowi Tchórzewskiemu za przyznanie mi Nagrody Honorowej Starosty Siedleckiego za zasługi dla powiatu siedleckiego - dedykuję ją całej społeczności Hospicjum.
Zapraszamy na nasz profil FB, stronę internetową. Znajdziecie tam Państwo utrwalone wspomnienia. Gdy ochłoniemy, pojawią się w najbliszym czasie nowe galerie zdjęciowe.
Dziękujemy, że jesteście z nami!
Z czym wracamy? Zapewne każdy z uczestników najlepiej sam odpowiedziałby na tak postawione pytanie. Ale… spróbujmy zebrać. Wróciliśmy z mocnym przekonaniem, że jesteśmy sobie potrzebni. Nie tylko na te kilka wspólnych dni, ale - a może przede wszystkim - na pozostałe dni w roku. Bo bywa różnie, czasem siły się kończą i wtedy wyciągnięta czyjaś dłoń (jak w naszym fundacyjnym logotypie), ofiarowany czas, zrozumienie stają się cenniejsze niż najdroższe medykamenty - w jedności siła! Umocnieni przeświadczeniem, że chore dzieci są tak samo ważne – i cenne w oczach Bożych i ludzkich – jak zdrowe.
Wracamy przekonani jeszcze bardziej, że „liczy się każdy dzień” – to nie slogan czy hasło marketingowe, ale zaproszenie do patrzenia na życie inaczej. Skierowane do każdego z uczestników spotkania.
Zapewne tak się stanie, że w tym gronie za rok się już nie spotkamy, że niektóre dzieci odejdą od nas do świata, gdzie „wszyscy są szczęśliwi i nikt nie nosi okularów” (cytat z filmu „Niebo istnieje naprawdę”), albo – teraz jeszcze biegające i uśmiechające się – nie będą już miały tej sprawności. Pozostaną zdjęcia, wspomnienia i przekonanie, że nie uroniło się ani jednej kropli czasu, że warto było.
Dla wielu rodzin były to pierwsze wspólne, rodzinne wakacje od kilku-, kilkunastu lat. Wielu z nas wyjechało z Jantaru innymi – to było widać. Rozmowy, warsztaty, wspólna Msza św., przegadane wieczory i poranki przy dłuuugiej kawie, nowe znajomości – wszystko, niczym (używając popularnej metafory) wątek tkacki, widoczny z brzydszej, roboczej, tej „drugiej strony”, splątany i „niegramotny”, gdy odwrócić płótno, złożyło się na wyjątkowy, piękny obraz. Wiem, co mówię, bo to już był nasz czwarty wspólny wyjazd. Każdy był inny. I każdy owocował przez pozostałe dni w roku.
A pogoda? Cóż, jak to nad naszym Bałtykiem. Nie rozpieszczała nas, ale ośrodek, w którym gościmy, dysponuje basenem z podgrzewaną wodą, jacuzzi, sauną, salą zabaw etc. Nie było źle! Dziękujemy właścicielom Pensjonat Forrest Jantar za to, że czujemy się u Was jak w domu! Wrócimy!
Dziękujemy jeszcze raz wszystkim, dzięki którym nasz wyjazd był możliwy. Naszym Przyjaciołom, wspierającym nas regularnie, tym, którzy przekazali nam swój odpis podatku1,5% za ubiegły rok. Dziękujemy Partnerowi wydarzenia Samorządowi Województwa Mazowieckiego, Mazowsze serce Polski oraz naszym darczyńcom: firmie Stadler Stadler Siedlce , Fundacja NA SKALE, firmie Zeltech, panu Konstantemu Strusowi i firmie Strus Development, MKL Bau Dzieciom i panu Tomkowi Budzie, pracownikom i firmie Cargill za ciche towarzyszenie nam od lat, Fundacji Le Natiga i Asi Zawadzkiej za przygotowanie projektów, wniosków.
Dziękujemy wszystkim, których trudno wyliczyć, bo jest Was, Kochani, wielu! Deo gratias! Dzięki temu możemy funkcjonować i spoglądać śmiało w przyszłość, budując nowe struktury, poziomy wsparcia, tak bardzo potrzebne naszemu regionowi i jego mieszkańcom. Możemy też wspierać innych – np. za rok w Forrest Jantar przez kilka dni będą gościć rodzice i dzieci z Siedleckiego Stowarzyszenia Na Rzecz Osób z Zespołem Downa. Zacieśniamy naszą współpracę, pomagamy sobie. I super!
Osobiście dziękuję Panu Staroście Karolowi Tchórzewskiemu za przyznanie mi Nagrody Honorowej Starosty Siedleckiego za zasługi dla powiatu siedleckiego - dedykuję ją całej społeczności Hospicjum.
Zapraszamy na nasz profil FB, stronę internetową. Znajdziecie tam Państwo utrwalone wspomnienia. Gdy ochłoniemy, pojawią się w najbliszym czasie nowe galerie zdjęciowe.
Dziękujemy, że jesteście z nami!


















