To nieprawda, że nie ma już nic do zrobienia. Hospicjum to też życie. Wszystko, co ważne, dzieje się właśnie teraz. Bądźcie z nami.
Maksymilian
Serwus, jestem Maks. Mówią na mnie też Maksiula lub Robaczek. Jestem pogodnym i radosnym dzieciakiem. Uwielbiam spędzać czas z rodziną. Szczególnie na świeżym powietrzu. Spacery, a od niedawna wycieczki rowerowe sprawiają mi największą przyjemność. Uwielbiam też, gdy mój brat się ze mną bawi, kąpie i mną opiekuje. A także wieczory, gdy mama czyta nam bajki na dobranoc. Jestem niezwykłym chłopcem z niezwykłą rodziną.






